poniedziałek, 20 listopada 2017

Dziewczyno, więcej nie pytaj o to swoich koleżanek!

Kolegów też nie. Najprawdopodobniej usłyszysz coś wymijającego, a nawet dającego nadzieję.

Nie wiem co w nas kobietach jest takiego, że ciągle zdaję się nam, że facetom "o coś chodzi". Żyję na tym cudownym świecie już 20 lat. Ba, 20 lat, 11 miesięcy i 8 dni. Przez ten krótki czas wielokrotnie, na różnych etapach życia słyszałam od koleżanek, przyjaciółek, kuzynek czy randomowych lasek płaczących w pubach jedno, absurdalne pytanie. "DLACZEGO ON SIĘ NIE ODZYWA?"



Spotkaliście się raz, było super. Winko, bajery, żarciki z podtekstem i bez, na koniec pocałunek, a nim zdążyłaś wrócić do domu dostałaś smsa z pytaniem czy już dotarłaś i czy jesteś bezpieczna. Może nawet spotkaliście się dwa, trzy razy... I kiedy Ty już widziałaś siebie w sukni ślubnej nagle ogarnęłaś, że jest godzina 16., a on jeszcze nie napisał. Mija dzień, dwa, tydzień. Twoja kobieca duma nie pozwala odezwać się jako pierwsza. Zapomniał? Coś się stało? Wyjechał do Meksyku? Ty oczywiście pierwsza nie napiszesz, więc musisz zapytać o zdanie swoją koleżankę. Pozwól moja droga, że ja nią dzisiaj będę.


Jeśli ktoś urywa z Tobą kontakt i chcesz wiedzieć dlaczego to, surprise, musisz go sama zapytać i wiemy obie, że prędzej czy później to zrobisz. Kiedy już on odpowie wymijająco, albo nie odpisze i Cię oleje to przestań użalać sie nad sobą. Zastanawiać się co jest z Tobą nie tak, co zrobiłaś źle albo czego nie zrobiłaś. Jeśli ktoś ma o coś żal i mu zależy to na pewno Ci o tym powie.
Na mnie na przykład kiedyś pewien chłopak obraził się i przestał odzywać, bo powiedziałam po spotkaniu że "było miło". Uznał, że drwie. Dodatkowo śmiałam go za to nie przeprosić... 20+, serio...
Nieważne. Ważne jest to, że jeśli facetowi zależy to kochana, uwierz mi na słówko, że zawsze ale to zasze znajdzie chwilę, żeby do Ciebie napisać, da znać że żyje i że interesuje go to czy żyjesz Ty.
Rozumiem prace, uczelnie, chórki czy crossfity, ale nikt, absolutnie nikt nie wmówi mi, że jeśli facetowi zależy to nie znajdzie kilku chwil na odezwanie się do Ciebie. Empirycznie udowodnione zostało mi, że jeśli tylko on tego chce to nie jesteś na drugiej, czwartej, pięćdziesiątej siódmej czy trzysetnej pozycji, tylko na pierwszej.

Tak jak już wspomniałam, mam 20 lat, 11 miesięcy i 8 dni i naprawdę wiem, że zdarzają się różne sytuacje życiowe. Wiem, że niekoniecznie zawsze można się spotkać, ma się dłuższą chwilę na rozmowę, ale przestań rozmyślać o kimś kto w ciągu tygodnia czy miesiąca nie pomyślał o Tobie nawet sekundy. Tak, nie pomyślał. Bravo kłamie.

Nie odezwał się zatem bo zwyczajnie nie chciał tego zrobić i wybacz, ale najwidoczniej on jeszcze nie przeglądał katalogu z garniturami. Niewyluczone, że po miesiącu napisze, bo mu się o Tobie przypomni, bo zatęskni... Tylko błagam, nie czekaj na to. Wcale nie twierdze, że ten chłopak jest zły, że powinnaś go wtedy olać, a potem zastanawiać się przez kolejny miesiąc co by było gdybyś tego nie zrobiła. Po prostu uważam, że nie ma co na siłę doszukiwać się drugiego dna tam gdzie go ewidentnie nie ma.

Każda relacja jest specyficzna. Rządzą nami hormony, emocje, przeżyte chwile i wspomnienia z nimi związane. Jednak kiedy iskrzy to nie trzeba sztabu koleżanek, kolegów czy mnie, żebyśmy Ci o tym powiedzieli. Oboje to czujecie. Nie musisz się zastanawiać nad tym, czy jemu zależy. Widać to kiedy przynosi Ci soczek do pracy, każe założyć czapkę, w której wyglądasz jak ziemniak i mówi, że jesteś piękna kiedy zmyjesz makijaż.


Weź głęboki wdech i ostatni raz pomyśl logicznie.
Widzisz przed sobą ciastko. Wydaje Ci się cudowne, pyszne i apetyczne.
Bierzesz je, czy czekasz, aż ktoś inny je zabierze?


___________________________________________________________________________________


C R R U C I O



Komentarze (0):

Prześlij komentarz

Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]

<< Strona główna